Super - Galeria Poczta Niebiescy.pl Downloads GRY
ASK MIŁANET
- Strona główna
- Aktywne komputery
- ASK Miłanet INFO
- FORUM
- Dzwonki, tapety GSM
- Poczta
- Otoczenie sieciowe
- Ustaw poczte
- Schemat sieci
- Historia
- SUPERGALERIA
- Galeria zdjęć
- Giszowiec
- Zrób własną sieć
- Tablica ogłoszeń
- Czat
- Gry w flashu !!!
- Whois
- Wyszukiwarka
- Stowarzyszenie
- Słowniczek
- Tapety
- Linux-Help
- Pogoda
- Super Humor !!! !!!
- Statystyki Lstat

Menu
· Strona główna
· Ankiety
· Archiwum
· Downloads
· FAQ
· Flash - Chat
· Forums
· GRY
· Guestbook
· Księga gości
· Linkownia
· Members List
· Moje konto
· Profil
· Recenzje
· Shout_Box
· Statystyki
· Szukaj
· Tematy
· Top 10
· Wyślij News
· Zadaj pytanie

Ciekawe linki :)

· 1: BreakDance
· 2: DuSeD
· 3: Zapraszamy na nasz blog sasiadow z Miłanetu :)
· 4: Humor

Wikipedia - Encyklopedia
get info from WikiPedia



Zrób sieć sam

Zrób sieć sam

To nie jest artykuł dla specjalistów. Ten tekst to zachęta dla tych, którzy - choć prawie wcale nie znają się na sieciach - doszli do wniosku, że chcą wraz z przyjaciółmi albo sąsiadami, przy maksimum zapału i minimum środków, założyć sieć komputerową (np. osiedlową). Taka sieć ze współdzielonym przez sąsiadów dostępem do Internetu to zdecydowanie mniejsze opłaty za buszowanie po globalnych zasobach Sieci.

Naprawdę nie trzeba wiedzieć dużo, aby połączyć się z sąsiadem i stworzyć prostą sieć komputerową, która pod względem funkcjonowania wcale nie będzie ustępować sieciom korporacyjnym. Na początek należy zapoznać się z techniką tworzenia sieci. Reszta zależy od organizacji całego przedsięwzięcia.

Łączcie się!

Jedną z najważniejszych decyzji, którą grupa będzie musiała podjąć, jest wybranie odpowiedniego typu okablowania. Od razu można przyjąć, że standardem sieci będzie Ethernet lub jego szybsza odmiana - Fast Ethernet. Do tych standardów należy dostosować kupowany sprzęt.

Jeszcze niedawno najpopularniejszym kablem był koncentryczny Thin Enthernet (cienki Ethernet) z charakterystycznymi końcówkami w kształcie litery "T". Za jego pomocą łączyło się komputery w topologii magistrali, czyli: pierwszy do drugiego, drugi do trzeciego, trzeci do czwartego itd. W przypadku braku styku (na którymś ze złączy) sieć przestawała działać. W przypadku dużej liczby komputerów szukanie źródła awarii mogło przysporzyć sporo problemów, przez co niebezpiecznie wydłużał się czas, w którym sieć nie funkcjonowała. Mogło także dojść do porażenia prądem, ponieważ na ekranie (nie mylić z monitorem komputerowym) powstawał prąd. Jeśli kabel nie był dobrze uziemiony, mogło dojść do wypadku np. podczas odpinania komputera z sieci. Ze względu na brak możliwości pracy z wyższymi prędkościami koncentryk przeszedł do lamusa. Trudno już nawet go kupić, dlatego też nie będziemy się nim zajmować.

Obecnie najpopularniejszą topologią sieci jest gwiazda, która dzięki zastosowanemu okablowaniu (skrętka) i dodatkowym urządzeniom (huby) jest mniej awaryjna. W razie problemów łatwo jest je wytropić. Kabel ma cztery pary skręconych ze sobą izolowanych drutów. Od tego też pochodzi jego nazwa. Dzięki zastosowaniu odpowiednich końcówek uniknięto zwarć, które kiedyś prześladowały operatorów telefonii kablowej.

Topologia gwiazdy ma wiele zalet. W razie uszkodzenia jednej z linii reszta sieci działa bez problemu. Dzięki temu łatwiej jest odnaleźć źródło kłopotów. Skrętka to zdecydowanie najpopularniejszy obecnie typ kabla. Przy zakupie należy jednak zwrócić uwagę na dodatkowe informacje. Występują trzy rodzaje skrętki:

-UTP - jest to skrętka nieekranowana, cztery pary drutów otoczone dodatkową izolacją;
-STP - cztery pary otacza siateczka stanowiąca ekran, podobnie jak w kablu koncentrycznym;
-FTP - tak samo jak w STP, lecz zamiast siatki jest folia.

Kabel ekranowany powinien być stosowany tam, gdzie mogą nastąpić zakłócenia, czyli emisja fal elektromagnetycznych, np. w pobliżu silników elektrycznych, linii energetycznych (nawet tych domowych). O ile zagrożenia te mogą nie wystąpić w przypadku sieci 10 Mb/s (Ethernet), o tyle mogą być bardzo niebezpieczne dla sieci 100 Mb/s (Fast Ethernet). W najgorszym wypadku może dojść do całkowitego unieruchomienia całego segmentu sieci. Z tego powodu należy rozważnie planować drogę przebiegu okablowania. Trzeba brać pod uwagę otoczenie, w którym instaluje się skrętkę, a także maksymalną odległość między komputerem a koncentratorem, wynoszącą 100 m.

Dotyczy to także łączenia koncentratorów. Przy pracy ze skrętką można natrafić też na słowo "kategoria". W uproszczeniu można powiedzieć, że określa ona jakość kabla. Obecnie stosuje się kategorię 5, która pozwala na budowanie także sieci 100 Mb/s, a nawet 1 Gb/s (Gigabit Ethernet); należy więc "trzymać się z daleka" od starszej kategorii 3.

Kable to nie wszystko

Miejscem łączącym wszystkie komputery w sieci jest koncentrator (hub). Ma on za zadanie naprawiać, wzmacniać i przekazywać sygnał dalej, do każdego podłączonego komputera. Urządzenie to należy dostosować do wcześniej podjętych decyzji, czyli rodzaju sieci i trasy przebiegu okablowania. Tanie huby pracujące w standardzie 10 Mb/s (8-portowe) można kupić już za 200 zł. Na urządzenie markowe trzeba wydać 50-150 zł więcej. W przypadku sieci 100 Mb/s trzeba się poważnie zastanowić, czy na pewno potrzebne są tak duże szybkości (zob. 100 Mb/s - czy warto?). Cena takich urządzeń sięga 700 złotych. W razie potrzeby zainstalowania większej liczby koncentratorów (3-6) można się poważnie zastanowić nad zakupem przełącznika (switch). Dzięki zastosowanej, bardziej skomplikowanej elektroniki potrafi on zwiększyć wydajność sieci bez migracji do szybszych standardów.


Zrób sieć sam

Obecnie różnice cenowe pomiędzy kartami 10 Mb/s a 100 Mb/s są tak małe, że można spokojnie dołożyć "parę groszy" i zakupić urządzenie pracujące w szybszym standardzie. Nie trzeba się obawiać, że karta Fast Ethernet nie będzie działać w sieci 10 Mb/s - wszystkie urządzenia są zgodne "w dół". O dziwo owa różnica cenowa dotyczy także markowych kart sieciowych firm, takich jak Intel czy 3Com. Za około 200 zł można kupić kartę 100 Mb/s wymienionych firm. Do zastosowań typowo amatorskich można wybrać jednak znacznie tańsze urządzenia, przeważnie oparte na chipach firmy Realtek. Takie karty dostępne są już od 45 zł.

Planując przebieg kabli, a także miejsca, gdzie zostaną umieszczone huby, powinno się wziąć pod uwagę możliwość dalszej rozbudowy systemu. Być może zaraz po uruchomieniu okaże się, że sąsiad jednak zmienił zdanie i chce dołączyć do "społeczności sieciowej".

Plan wydatków musi obejmować dodatkowe urządzenie zwane zaciskarką. Dzięki niej łączy się fizycznie styki końcówki z drutami w kablu. Lepiej nie eksperymentować ze śrubokrętem i nie próbować samemu zaciskać końcówek, lepiej od razu przeznaczyć ok. 150 zł na metalową zaciskarkę. Wprawdzie najtańsze plastikowe urządzenie można nabyć za ok. 70 zł, to będzie ono jednak znacznie mniej żywotne. Nie można układać kabelków według własnego uznania.

Zostały stworzone odpowiednie standardy określające kolejność kabli w końcówce. Nieprzestrzeganie ich może spowodować, że kabel straci swoje właściwości ekranujące. Nawet kabel UDP bez zewnętrznej osłony może pochłaniać zewnętrzne zakłócenia, dzięki odpowiedniej kolejności rozłożenia sygnałów kabelki działają jak ekrany, ekranując same siebie. Dla sieci Ethernet, licząc od lewej, są to:
1 - biało-pomarańczowy,
2 - pomarańczowy,
3 - biało-zielony,
4 - niebieski,
5 - biało-niebieski,
6 - zielony,
7 - biało-brązowy,
8 - brązowy.

Prawdopodobnie w rozwoju amatorskiej sieci nastąpi moment, gdy okaże się, że trzeba "wyjść" z kablem na zewnątrz. Trzeba pamiętać, że sieci Ethernet oparte na kablach zostały zaprojektowane do działania wyłącznie wewnątrz budynków. Muszą być zasilane ze stabilnego węzła elektrycznego. Podejmując się montowania okablowania np. na parapecie za oknem, trzeba pamiętać, że mogą wystąpić problemy w działaniu sieci. Może dojść nawet do uszkodzenia koncentratorów i kart sieciowych. Związane jest to z wyładowaniami elektrycznymi podczas burz. Jeszcze bardziej zagrożone są kable łączące budynki, wiszące na pewnej wysokości. Spełniają one rolę anteny, "ściągając" szum z zewnątrz. Tworzą się wtedy chwilowe przepięcia, które mogą zniszczyć urządzenia sieciowe.

Jeśli jednak nie ma alternatywnego rozwiązania, można zaryzykować. Aby zmniejszyć liczbę ewentualnych awarii, należy użyć bezwzględnie skrętki ekranowanej z dobrze uziemionym ekranem. Dodatkowo można zastosować dedykowane urządzenia antyprzepięciowe (w naszej sieci osiedlowej zastosowaliśmy np. urządzenia firmy APC). Aby jednak mieć całkowitą pewność, że nie będzie awarii spowodowanej burzą, trzeba przygotować się na duży wydatek. Profesjonalnie używa się w takich wypadkach światłowodu. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z kosztu takiej inwestycji. Odcinek 50-metrowy to wydatek ok. 1500 zł.

100 Mb/s - czy warto?

Sieć 100 Mb/s użytkowana jest z powodzeniem w wielu firmach. Nawet w tych, gdzie wymagana jest duża przepustowość na linii klient-serwer. Dlatego przed podjęciem decyzji należy się poważnie zastanowić, czy jest sens instalowania szybszej wersji sieci Ethernet w rozwiązaniach amatorskich.

Najlepiej przeanalizować poniższe trzy punkty:
1. Do czego będzie wykorzystywana sieć lokalna?
2. Jaka jest perspektywa jej rozwoju?
3. Jakie są możliwości finansowe grupy?

Jeżeli po zastanowieniu się dochodzicie do wniosku, że przez sieć często będą kopiowane duże ilości danych, między użytkownikami lub z serwera, i sprostacie wymaganiom finansowym, które są dwu- lub trzykrotnie wyższe w porównaniu z siecią 10 Mb/s, to znaczy, że potrzebujecie sieci 100 Mb/s. Jeśli jednak sieć LAN będzie służyć tylko i wyłącznie do podłączenia chętnych do Internetu, a jak wiadomo, dostęp do niego jest przeważnie kilka razy wolniejszy (np. szybkie łącza stałe - 2 Mb/s) lub nawet kilkadziesiąt razy wolniejszy (np. SDI - 115 kb/s), to inwestowanie w znacznie droższą infrastrukturę Fast Ethernet jest po prostu marnowaniem pieniędzy. Najczęściej jednak okazuje się, że sieć będzie służyć użytkownikom jako medium w dostępie do światowych zasobów i w wymianie danych między sobą.

W tym przypadku należy skupić się na punkcie drugim. Jeśli okaże się, że sieć cieszy się dużą popularnością i chętnych wciąż przybywa, również urządzenia 100 Mb/s nie będą złą inwestycją.

A jeśli sieć nie działa...
Monitorując poprawność działania sieci komputerowej, można napotkać na wiele różnorodnych problemów. Przed poszukiwaniem źródła niepowodzenia należy się upewnić, czy karty sieciowe są poprawnie zainstalowane, kable zaciśnięte i wetknięte do hubów. Do diagnozowania działania sieci można wykorzystać polecenie ping. Podłączone komputery powinny mieć nadane adresy z tej samej podsieci i najlepiej z puli adresów prywatnych, np. 192.168.0.1, 192.168.255.2 itp.

Problem: Wszystko jest podłączone, a sieć nie działa.

Rozwiązanie: Należy sprawdzić, czy jest sygnał na hubie. Większość koncentratorów ma na przedniej ścianie zestaw diod. Upewnij się, czy świecą się te, do których zostały podłączone badane komputery. Można sprawdzić także diodę "na śledziu" karty sieciowej. Przy dochodzącym sygnale z huba powinna się świecić zielona lampka. Spotkałem się z kartami, w których ta dioda (Link LED) ma inny kolor - np. pomarańczowy - przez co można ją pomylić z diodą sygnalizującą transmisję (Activity LED). Najlepiej znaczenie diod odczytać z dokumentacji karty sieciowej. Jeżeli Activity LED nie świeci się, oznacza to brak sygnału. Nie musi oznaczać to przerwanego kabla. Najczęściej winę ponoszą końcówki, które nie zostały poprawnie zaciśnięte. Należy je jeszcze raz zacisnąć, uważając na poprawną kolejność ułożenia kabelków. Możliwa jest też awaria karty sieciowej. Można ją wymienić na taką, która w innym komputerze działa. Jeszcze innym rozwiązaniem jest zmiana portu w hubie na sprawdzony i działający. Jeśli sygnał jednak dochodzi, rozwiązania trzeba szukać gdzie indziej.

Problem: Dioda w hubie i na karcie sieciowej świeci, lecz ping "nie dochodzi".

Rozwiązanie: Zarówno karta sieciowa, jak i inne komponenty sieciowe powinny być poprawnie zainstalowane. Można to sprawdzić poleceniem ping 127.0.0.1. Jeśli działa, można szukać źródła problemu w oprogramowaniu. Przede wszystkim należy wyłączyć wszystkie programy działające jako zapora ogniowa (firewall). Jeśli ta operacja nie pomoże, można jeszcze raz sprawdzić końcówki i porty w hubie metodą omówioną wyżej. Czasem pomimo uszkodzenia portu w hubie dioda się świeci, co utrudnia odnalezienie źródła kłopotów. Jeśli nic nie pomaga, można przynieść inny komputer i podłączyć go do pechowego patchcordu. Jeśli z innym komputerem działa, można zamienić karty sieciowe. Być może winna jest właśnie karta. W ostateczności można przeinstalować system operacyjny.

Problem: Sieć działa w obrębie każdego huba, lecz nie ma komunikacji (lub jest chwilowa) między hubami.

Rozwiązanie: Winien jest kabel lub jeden z hubów. Poszukiwania można rozpocząć od kabla. Jeśli jest to kabel nie skrosowany, można go sprawdzić podłączając do działającego portu i komputera. Należy pamiętać, że łącząc huby takim kablem, używa się po jednej stronie specjalnego portu, niestety nazywanego zawsze inaczej przez różnych producentów (np. "up-link", "crossover", "out" itp.). Najłatwiej rozpoznać go po tym, że taki port jest przeważnie tylko jeden. Jeśli kabel sprawia wrażenie działającego, można spróbować zamienić porty po obydwu stronach lub zrezygnować z dedykowanego portu. Wystarczy skrosować kabel, dzięki czemu można użyć innych portów.